-
Sobota, 30 stycznia 2010
-
Piątek, 29 stycznia 2010
-
Czwartek, 28 stycznia 2010
-
Zaraz zadzwoni. I znów pojawi się chaos mrowiska. Potem tylko ora de germana i trochę mądrości w słowach.
-
Mindfields. Krążę po swojej głowie. Nawet nie wiem, czego szukam.
-
Brakuje mi odwagi, żeby skłamać. A prawda mnie wcale nie wyzwoli.
-
Siedzę za pałacem i poprawiam dzieje panny Niefiskalnej. Oj, dzieje się, dzieje...
-
Hartuję się, nie ma co... Dziś już 4 razy na dworze bez kurtki. Oczywiście, na darmo.
-
-
Wtorek, 26 stycznia 2010
-
#wkurw.em zarażam wszystkich wkoło. Kto chce? Komu, komu?
-
Z każdą godziną plecak i powieki wydają się cięższe...
-
Sunshine reggae. Świeci w oczy, zaje#wyraz. Spać! Albo czekolady! A najlepiej jedno i drugie. NAO!
-
Walczę ze zmęczeniem. I przegrywam.
-
Właśnie leci ATB - You're not alone. A dziwne, bo tak się czuję...
-
Totalnie zapomniałam - wtorek, dzień muzycznych staroci w szkolny radiu...
-
Pierwszy raz od dawna mam długą przerwę dla siebie. I nie wiem co robić #małedramaty.
-
Na razie minus dwadzieścia dwa. Kto da więcej?
-
Po czym poznać początki przeziębienia? Po donośnym kichnięciu na chemii...
-
#Dobranoc w sumie.
-
-
Poniedziałek, 25 stycznia 2010
-
Bliss czy Pan Tadeusz? Na razie wygrywa Bliss, ale tego nikt mi nie oceni.
-
Po lekcjach już. Jeszcze tylko psycho i do domu. Jestem wykończona i nawet nie załatwiłam tego, co chciałam.
-
Gdy otwierają się drzwi i nagle otaczają mnie ludzie, których nie znam, to znaczy że stoję wśród pierwszoklasistów.
-
-
Niedziela, 24 stycznia 2010
-
Gra na jedno ucho. Ruch głową. Gra na oba. Oho. Psują się słuchawki.
-
Zło - pierwsza animacja we flashu. Nigdy więcej!!!
-
Jestem na etapie, na którym sukulent kojarzy mi się z sukubem i inkubem.
-
[^mietowa] A moje hasają i myślę, by nakręcić jakiś #farmville'owy odpowiednik Koziołka Matołka ;)
-
Pan ze skalą głosu pięć i jedna trzecia oktawy drze mi się do uszu, a ja bardzo, bardzo nie chcę robić tego, co robię.
-
O, błędy w Matriksie! Dodana do znajomych przez kogoś, o kim myślałam, że mnie nienawidzi.
-
Blipusiu, kochanie, dlaczego olewasz to, co piszę do ciebie przez gadulca? Szlag mnie jasny przez ciebie trafia.
-
Już, już dobrze szło, poszłam na kolację i cały nastrój "tworzembomuszem" szlag trafił.
-
#Dziendobry...
-
-
Piątek, 22 stycznia 2010
-
Fatalne samopoczucie to MAŁO powiedziane. #niechmniektosprzytuli
-
A do tego kom co chwilę gubi neta. Wrrr... #brzydkiesłowo.
-
Albo coś nie jest śmieszne i jest żałosne, albo to coś nie tak z moim poczuciem humoru...
-
Ha, ha. Założyć brudne skarpetki na klamki drzwi do łazienek. Świetny dowcip. #żal.
-
-
Czwartek, 21 stycznia 2010
-
Podsumowanie tygodnia. Tak, w czwartek.
-
-
Środa, 20 stycznia 2010
-
Dekoracje nabierają kształtu i koloru. Kibicuję tym, co je robią - w końcu wystrój ze studniówki zostaje na nasze połowinki.
-
Ville ma siłę przebicia nawet przez starocie, od których uszy odpadają. A ja ucinam sobie gadki o przyszłości.
-
Wokół house, a ja love metal mam na uszach. Czuję, że mi od tego ściemnieją włosy...
-
[^aden] choć to może niewłaściwa muzyka przed religią...
-
#bry. Zmiany stylu to moja specjalność - dziś HIM z Under the rose i Heartkiller. Zakochałam się.
-
-
Wtorek, 19 stycznia 2010
